Aktualności wiadomości newsy niusy ciekawostki różności PDF Drukuj Email

Aktualności, wiadomości, polemiki i absurdy!
Tylko u nas dowiesz się wszystkiego, co ciekawe!

 

Komentarze mile widziane: pisz na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. - my nie boimy się publikować zdania innych!

______________________________________________________________

 

piątek, 18 maja 2012

A2 będzie gotowa. Ministerstwo Transportu to wie, ale nie powie

Jak się dowiadujemy, w Ministerstwie Transportu są niemal pewni, że w ostatniej chwili uda się oddać brakujący odcinek trasy i cała A2 będzie przejezdna przed Euro. Urzędnicy nie chcą tego mówić głośno - na wszelki wypadek. Wolą zaskoczyć dobrą wiadomością. Liczą, że rząd zostanie doceniony za nieoczekiwany sukces.

Minister Transportu Sławomir Nowak zaczął ostatnio wysyłać pesymistyczne sygnały. - Szykujemy objazdy najbardziej opóźnionego odcinka C autostrady z Łodzi do Warszawy - zapowiedział. Dla wielu oznaczało to, że na Euro przejezdności trasy A2 nie będzie, a w 90-kilometrowym odcinku z Łodzi do Warszawy będzie 20-kilometrowa dziura koło Żyrardowa, którą trzeba będzie omijać uciążliwymi objazdami.

Jak się jednak dowiadujemy, w Ministerstwie Transportu są niemal pewni, że w ostatniej chwili uda się oddać brakujący odcinek trasy.

Urzędnicy nie chcą tego jeszcze mówić głośno, na wszelki wypadek. Wolą zaskoczyć dobrą wiadomością, licząc na to, że rząd zostanie doceniony za nieoczekiwany sukces.

Szefowie ministerstwa mieli dzwonić do swoich odpowiedników w Czechach, żeby zmobilizowali do maksymalnie intensywnej pracy budującą feralny odcinek czesko-niemiecką firmę Bögl & Krýsl. Urzędnicy mieli też nalegać na firmę, by ściągnęła z Niemiec znacznie sprawniejszy tzw. rozściełacz do układania asfaltu, który wylewa go na całej szerokości 11-metrowej jezdni.

W ministerstwie mają nadzieję na dobrą pogodę, bo w deszczu nie można układać asfaltu. W swych rachubach uwzględnili tylko kilka dni niepogody.

Rzecznik ministerstwa Mikołaj Karpiński nie chciał wczoraj potwierdzić wiadomości o nadzwyczajnej strategii resortu ani tego, że ministerstwo w jakikolwiek sposób kontaktuje się w sprawie autostrady z ministerstwem w Czechach.

Jednak przekonanie, że autostrada będzie przejezdna na Euro, daje się odczuć także na budowie. - W tę budowę włożono tyle wysiłku, że musi się udać - mówi Grzegorz Piątkowski, jeden z kierowników robót na odcinku C. Potwierdza, że ściągnięto z Niemiec szeroki rozściełacz asfaltu. Na 20-kilometrowym brakującym odcinku trasy uwija się teraz blisko 800 pracowników - tak wielu nigdy wcześniej nie było.

Oprócz położenia asfaltu kluczowe jest także ukończenie pięciu z 12 poprzecznych wiaduktów nad autostradą. We wtorek wieczorem otwarto już pierwszy z nich na ruchliwej drodze nr 50, czyli tzw. obwodnicy Warszawy dla tirów. Dzięki temu w miejscu jej przecięcia z autostradą można wreszcie budować (praktycznie od zera) brakujący kilkudziesięciometrowy odcinek A2.

W ciągu dwóch tygodni mają być ukończone cztery inne wiadukty. Są potrzebne, by po otwarciu A2 okoliczni mieszkańcy nie musieli np. jechać aż kilkadziesiąt kilometrów, żeby przedostać się do wsi po drugiej stronie trasy.

Firma Bögl & Krýsl informuje, że musi jeszcze ułożyć asfaltową podbudowę jezdni oraz tzw. warstwę wiążącą na czterech kilometrach trasy. Grzegorz Piątkowski zapowiada, że wylewanie ostatniej tzw. ścieralnej warstwy zacznie się 23 maja. - Do początku czerwca na pewno ułożymy ją niemal na połowie naszego odcinka. Na pozostałym odcinku kierowcy przez pewien czas najwyżej będą jeździć po trasie, na której tej ostatniej ścieralnej warstwy nie będzie - mówi.

Dodaje, że jest już prawie gotowy projekt tymczasowej organizacji ruchu na autostradzie. Na odcinku C ma obowiązywać prędkość 100 km na godz. Dostępne mają być obie jezdnie z dwoma pasami w każdą stronę. Na razie nie będzie czynny zjazd w Wiskitkach koło Żyrardowa.

Po Euro będą kończone brakujące wiadukty i ekrany oraz uzupełniana ostatnia warstwa asfaltu. I wtedy trasa będzie tymczasowo zwężana.

Tylko czy budowana w tak szalonym tempie autostrada nie posypie się za jakiś czas? - Ten odcinek jest pod specjalnym nadzorem. Sprawdzamy jakość budowanej drogi, liczba próbek do badań jest pięć-sześć razy większa niż zwykle - przekonuje Urszula Nelken, rzeczniczka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

 

Komentarz Pajaca Wojskowego:

Zauważyliśmy pewną prawidłowość - nasz Prezydent i Premier to magicy!
Proszę zauważyć - Policja alarmuje, że Euro może być niebezpieczne, że mogą być burdy i rozróby przyjezdnych kiboli (nie mylić z kibicami!) - nagle policjantów odwiedza Prezydent i... nagle oznajmiają, że są zwarci, gotowi i nie mamy się czego w związku z Euro obawiać!
A wczoraj - przelot Premiera nad wciąż niegotowymi autostradami i... I na razie takie kokietowanie i krygowanie, ale śmiem twierdzić, że autostrady będą przejezdne.
Czego Wam i sobie życzę!

 

Źródło: GW

________________________________________


 środa, 16 maja 2012

Polski okręt zdetonował minę z czasów II wojny światowej

Polski okręt ORP "Czajka" zniszczył minę morską z ładunkiem 115 kilogramów trotylu. Bomba z czasów II wojny światowej spoczywała na dnie Bałtyku, na północ od estońskiej wyspy Hiuma.

Bombę zidentyfikowano za pomocą zdalnie sterowanego pojazdu podwodnego. Okazało się, że to rosyjska, kotwiczna mina morska typu M16, pochodząca z okresu II wojny światowej.
Za pomocą podwodnego robota na korpusie miny umieszczono ładunek wybuchowy, który został następnie zdalnie zdetonowany z bezpiecznej odległości.
Polacy od poniedziałku biorą udział w bojowej operacji OPEN SPIRIT 2012. Uczestniczą w niej już po raz trzynasty. To odbywająca się co roku wielonarodowa operacja usuwania uzbrojenia minowego pochodzącego z okresu I i II wojny światowej. W tym roku akcja została zorganizowana na wodach terytorialnych Estonii.

Źródło: PAP

________________________________________

 

środa, 16 maja 2012

Polskie F-16 poleciały na ćwiczenia na Alaskę

8 polskich samolotów F-16 wyleciało w środę na Alaskę. Od początku czerwca lotnicy Sił Powietrznych wezmą tam udział, wraz z sojusznikami z USA i innych państw, w elitarnych ćwiczeniach "Red Flag".

W ćwiczeniach po raz pierwszy weźmie udział 24 pilotów z baz w Krzesinach i Łasku. Na Alasce będą też lotnicy z Niemiec, Japonii i Australii, a także NATO-wski samolot wczesnego ostrzegania.

Choć ćwiczenia "Red Flag" rozpoczynają się 8 czerwca, Polacy wyruszyli w drogę wcześniej. - Jest to spowodowane koniecznym czasem asymilacji na miejscu po przybyciu, a także planowanym udziałem polskich pilotów w ćwiczeniu przygotowawczym "Distant Frontier". Sam przelot będzie trwał ok. trzech dób z międzylądowaniem w Anglii i tankowaniem w powietrzu - powiedziała rzeczniczka 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego Marlena Bielewicz.
 
Bazy na Alasce dzieli od Polski prawie 9 tys. kilometrów.

Jak podkreśliła Bielewicz, udział w "Red Flag" to dla polskich pilotów spory prestiż. - USA dysponują największym doświadczeniem bojowym, w "Red Flag" będzie uczestniczyło ok. 80 statków powietrznych, co też czyni je wyjątkowymi. W trakcie ćwiczeń będziemy m.in. zrzucać realne uzbrojenie na poligonie - tego w polskich warunkach nie robiliśmy, nie ma m.in. wystarczająco rozległych poligonów – powiedziała.

Na Alaskę z Polski leci też samolot transportowy C-130 Hercules i obsługa naziemna.

Podczas manewrów "Red Flag" Polacy będą ćwiczyć wykonywanie misji w ugrupowaniach wielonarodowych. Przed pilotami Sił Powietrznych postawiono m.in. zadania rozpoznawcze, uderzenia na cele naziemne i loty w formacjach na niskiej wysokości. Będą też osłaniać wybrane obiekty, w tym samolot C-130 Hercules, który oprócz tego, że na Alaskę przetransportuje potrzebne materiały, w trakcie ćwiczeń będzie miał rolę powietrznego stanowiska dowodzenia.

W marcu piloci polskich F-16 uczestniczyli już w ćwiczeniach "Desert Hawk" w Izraelu, podczas których po raz pierwszy współpracowali z siłami powietrznymi tego państwa.

Pod koniec kwietnia Polacy w ramach rotacyjnej misji NATO na cztery miesiące przejęli odpowiedzialność za ochronę przestrzeni powietrznej Litwy, Łotwy i Estonii. Polski kontyngent liczy cztery samoloty MiG-29.

Polska dysponuje 48 samolotami F-16: 32 maszyny stacjonują na poznańskim lotnisku w Krzesinach, wchodząc w skład 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego, pozostałe są na wyposażeniu 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku pod Łodzią. Obie jednostki wchodzą w skład 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego.

Źródło: PAP

________________________________________

 

środa, 16 maja 2012

CBA zatrzymało trzy osoby w Komendzie Głównej Policji

Agenci CBA zatrzymali rano naczelnika Wydziału Projektowania Systemów Informatycznych w Biurze Łączności i Informatyki KGP oraz dwóch prezesów jednej z firm informatycznych. To kolejni zatrzymani ws. teleinformatyki - poinformował rzecznik CBA.

Komenda Główna Policji w Warszawie, fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz
- Od rana trwają czynności procesowe w miejscach zamieszkania tych osób. Działania Biura prowadzone są w Warszawie, Wrocławiu i Międzyzdrojach. Agenci przeszukują również pomieszczenia w Komendzie Głównej Policji oraz siedzibie firmy informatycznej - poinformował rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. Dodał, że czynności prowadzone w firmie realizowane są przy udziale pracowników Urzędu Kontroli Skarbowej w Warszawie.

Jak wyjaśnił, sprawa dotyczy zamówień na sprzęt i usługi teleinformatyczne, a podjęte przez CBA czynności są wykonywane na podstawie postanowienia prokuratora z Wydziału V ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.

CBA rozpoczęło kontrolę w Biurze Łączności i Informatyki Komendy Głównej Policji we wtorek. Jak mówił Dobrzyński, "kontrolę zarządził w trybie doraźnym szef CBA Paweł Wojtunik. Dotyczy ona wybranych procedur podejmowania i realizacji decyzji udzielania zamówień publicznych w latach 2009-2011. W pierwszej kolejności badane będą zamówienia związane z tzw. serwisem Help Desk". Chodzi o przetargi informatyczne.

Kontrola ma zakończyć się w połowie sierpnia 2012 r., jednak zgodnie z przepisami może zostać wydłużona do 9 miesięcy. Wyjaśnił, że nie chodzi o zamówienia realizowane przy pomocy funduszy unijnych.

Krzysztof Hajdas z wydziału prasowego KGP mówił we wtorek, że do systemu Help Desk policjanci zgłaszają informacje o różnego rodzaju usterkach. - Rzeczywiście były tu pewne wątpliwości. Badaliśmy tę sprawę. Wszystkie nasze dotychczasowe ustalenia przekażemy agentom CBA. Jesteśmy zadowoleni, że sprawę tę zbada dodatkowo niezależna instytucja - powiedział. Zapewnił, że policja udzieli CBA wszelkiej pomocy. Policja nie ujawnia żadnych szczegółów dotyczących wewnętrznej kontroli.

Dobrzyński wyjaśnił, że kontrola to kolejna wszczęta po tzw. aferze korupcyjnej w Centrum Projektów Informatycznych MSWiA (21 listopada ub. r. resort formalnie został podzielony na Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji).

W październiku ub. r. zatrzymano siedem osób; sześć z nich usłyszało zarzuty. Aresztowano wówczas b. dyrektora CPI MSWiA Andrzeja M., jego żonę oraz Janusza J., szefa firmy podejrzanego o wręczenie mu łapówki za wygraną w przetargu dotyczącym informatyzacji resortu. To oni usłyszeli najpoważniejsze zarzuty - M. i J. dotyczące przyjęcia i wręczenia łapówki w wysokości 211 tys. zł, a żona b. dyrektora - prania brudnych pieniędzy, czyli ukrywania łapówki - grozi za to do 10 lat więzienia.

Zarzuty w tej sprawie usłyszeli też zastępca M. - Piotr K., pracownica wydziału promocji projektów informatycznych w dawnym MSWiA oraz członek rodziny M. Jak poinformował Waldemar Tyl, wiceszef warszawskiej prokuratury apelacyjnej, na przełomie grudnia i stycznia prokuratura rozszerzyła zarzuty postawione dotąd w tej sprawie; dotyczą one już kilkumilionowych łapówek.

W styczniu zatrzymano dwie kolejne osoby - b. dyrektorów sprzedaży z międzynarodowych korporacji informatycznych. Oni również zostali aresztowani.

W związku z tą sprawą szef CBA zapowiadał kolejne kontrole przetargów informatycznych nie tylko w resorcie spraw wewnętrznych. W kwietniu br. agenci biura rozpoczęli kontrolę w MSW dotyczącą przetargów związanych z budową i wdrażaniem Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.

Rzecznik prasowy ministerstwa Administracji i Cyfryzacji Artur Koziołek we wtorek w przesłanym PAP komunikacie zaznaczył, że kontrola CBA nie dotyczy zamówień realizowanych za pomocą funduszy unijnych.

W kwietniu KE zdecydowała o przerwaniu wypłat dla Polski na projekty elektronicznej administracji w związku z podejrzeniami o korupcję. We wtorek minister Administracji i Cyfryzacji Michał Boni spotkał się w Brukseli z unijnym komisarzem ds. polityki regionalnej Johannesem Hahnem ws. odblokowania wypłat funduszy na projekty elektronicznej administracji. Jak powiedział Boni po spotkaniu, KE powinna podjąć decyzję w tej sprawie jesienią.

Wyjaśnił, że wątpliwości dotyczą siedmiu projektów o łącznej wartości 1,4 mld zł, w tym pięciu prowadzonych przez Centrum Projektów Informatycznych i dwóch projektów zdrowotnych. Wśród nich są: elektroniczny dowód osobisty i elektroniczna baza recept.

Szef resortu MAC po spotkaniu z komisarzem poinformował dziennikarzy, że polska strona do końca maja ma przygotować plan naprawczy, a w pierwszym tygodniu czerwca powinien powstać wspólny "zespół zadaniowy". - Zespół najpierw oceni plan naprawczy, a potem będzie monitorował realizację projektów (do 2015 r. - red.) - mówił Boni. W skład zespołu mają wchodzić polscy i brukselscy urzędnicy.

Projekty wdrażające elektroniczną obsługę administracyjną w krajach UE są realizowane w ramach tzw. priorytetu 7 (e-government) Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka na lata 2007-2013.

Źródło: PAP

________________________________________

 

wtorek, 15 maja 2012

W czerwcu Żandarmeria Wojskowa będzie mieć uprawnienia jak policja

Od 1 czerwca do 5 lipca żołnierze Żandarmerii Wojskowej będą mieli takie same uprawnienia jak policjanci. Zgodnie z ogłoszonym zarządzeniem premiera żandarmi będą mogli wylegitymować lub zatrzymać każdego, nieważne czy żołnierza, czy cywila.

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało we wtorek w Monitorze Polskim zarządzenie premiera Donalda Tuska ws. użycia żołnierzy ŻW do udzielenia pomocy policjantom. Podstawą do jego wydania były przepisy ustawy o policji.

Żandarmeria Wojskowa przygotowała do wsparcia policjantów i pograniczników ponad 1200 żołnierzy. Oznacza to, że w służbę przy turnieju będzie zaangażowany niemal co drugi żandarm. Jak poinformowało we wtorek MSW, do bezpośredniego zabezpieczenia Euro 2012 przygotowanych jest kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy różnych służb, w tym ponad 10 tys. policjantów.

Zgodnie z zarządzeniem premiera, od 1 czerwca do 5 lipca żołnierze żandarmerii w stosunku do cywilów będą mieli takie same uprawnienia jak policjanci. Będą mogli np. wylegitymować każdą osobę, zatrzymać ją, w razie uzasadnionego podejrzenia, że popełniła przestępstwo, dokonać kontroli osobistej, a gdy ktoś nie podporządkuje się ich poleceniom, zastosować środki przymusu bezpośredniego, a nawet - w określonych ustawą przypadkach - użyć broni palnej.

Na co dzień uprawnienia ŻW są węższe. Żandarmeria jest właściwa np. wobec żołnierzy w służbie czynnej, pracowników wojska (ale w ściśle określonych przypadkach), a także osób przebywających na terenie należącym do armii.

W połowie kwietnia komendant główny ŻW gen. dyw. Mirosław Rozmus mówił, że ponieważ policja ma być skoncentrowana na pięciu miastach (Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu, gdzie zaplanowano rozgrywki, oraz Krakowie, gdzie zamieszkają piłkarze i kibice z trzech krajów), siły żandarmerii mają ją wesprzeć w pozostałej części kraju. Jednocześnie zastrzegł, że o konkretnym przeznaczeniu jego żołnierzy będą decydować komendanci policji.

Do bezpośredniego wsparcia policji żandarmeria przygotowała ponad tysiąc żołnierzy. Żandarmi będą w dyspozycji komend wojewódzkich w Szczecinie, Gdańsku, Bydgoszczy, Wrocławiu, Krakowie, Radomiu (komenda mazowiecka) i Warszawie (komenda stołeczna). Kilkudziesięciu będzie też przydzielonych do KGP.

Zadania, jakie postawiono przed żandarmerią, to przede wszystkim działania prewencyjne (np. patrole). Żandarmi pojawią się m.in. na dworcach i przy liniach kolejowych, będą też wspierać policyjną drogówkę, wydzielą też przewodników z psami tropiącymi. Policyjnych antyterrorystów ma wspierać kilkudziesięciu żołnierzy z oddziału specjalnego ŻW w Warszawie. Żandarmi przy zabezpieczaniu Euro 2012 mają wykorzystywać też kilkanaście samochodów opancerzonych.

Oprócz współpracy z policją żandarmeria skieruje prawie 200 żołnierzy do pomocy Straży Granicznej. Razem z pogranicznikami mają oni przede wszystkim patrolować strefę nadgraniczną i bezpośrednie okolice przejść. Jak informował komendant główny ŻW, żołnierze pomogą Straży Granicznej przede wszystkim tam, gdzie spodziewany jest duży ruch kibiców, szczególnie na Podkarpaciu, na granicy z Ukrainą.

Turniej Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie rozpocznie się 8 czerwca. Mecz otwarcia zaplanowano w Warszawie, a finał 1 lipca w Kijowie. W Polsce ostatni mecz ma się odbyć 28 czerwca w stolicy.

Źródło: PAP

________________________________________

 

poniedziałek, 14 maja 2012

CBA kontroluje policję. Wkroczyli do KGP

Centralne Biuro Antykorupcyjne wkroczyło do Komendy Głównej Policji - informuje tvn24.pl. Agenci CBA kontrolują prawidłowości zamówień programów komputerowych. Policja, jak podkreśla, cieszy się z kontroli.

Agenci Biura kontrolę w policji rozpoczęli w poniedziałek rano. Zarządził ją w trybie doraźnym Szef CBA Paweł Wojtunik. Kontrola dotyczy wybranych procedur podejmowania i realizacji decyzji udzielania zamówień publicznych w latach 2009-2011. W pierwszej kolejności badane będą zamówienia związane z tzw. serwisem Help Desk. Termin zakończenia kontroli przewidywany jest na połowę sierpnia 2012 r. Zgodnie z przepisami może zostać jednak wydłużona do 9 miesięcy.

Kontrola nie dotyczy zamówień realizowanych przy pomocy funduszy unijnych - informuje rzecznik CBA Jacek Dobrzyński.
 
Na antenie TVN 24 rzecznik CBA doprecyzował, że kontrola rozpoczęła się w biurze łączności i informatyki KGP. Podkreślał, że kontrola ma charakter doraźny. - Co na to Komenda Główna Ppolicji? To raczej pytanie do jej rzecznika. W kontroli nie ma udziału prokuratury. To nasze doraźne, ustawowe działania. Nie chcemy wzbudzać emocji. Z resztą Paweł Wojtunik już w grudniu 2011 roku zapowiedział, że takie kontrolę będą wszczynane - mówił Dobrzyński.

Rzecznik dodał, że przy wejściu agentów CBA do KGP "nie było przepychanek, jakiś sensacji". - Wszystko odbyło się z honorem i klasą. Nie ma się co doszukiwać jakiś sensacji - powiedział.

Dobrą współpracę podkreśla także policja, która cieszy się z kontroli. - Pewne działania ws. usługi help desk były podejmowane też przez nas. Jesteśmy jednak zadowoleni, że dodatkowo będzie ta usługa zbadana przez niezależną służbę. Swoje działania podejmowaliśmy i wnioski z nich one zostaną przekazane kontrolerom z CBA - mówił na antenie TVN 24 podinspektor KGP Krzysztof Hajdas.

- Cieszymy się, że będzie to dodatkowo zbadane. Gwarantujemy pełną współpracę z CBA przez cały czas trwania kontroli - dodał Hajdas.

Źródło: PAP

________________________________________

 

poniedziałek, 14 maja 2012

Duże zmiany w armii. Szykują się zwolnienia?

W polskiej armii służy obecnie 124 generałów. Ich liczba w najbliższych latach ma zostać zmniejszona o połowę. "Nasz Dziennik" dotarł do źródeł, które mówią o 70, a nawet 56 etatach generalskich.

Redukcja etatów, nie tylko generalskich, ale również pułkownikowskich i innych, powiązana jest z reformą systemu dowodzenia. W planach jest zmniejszenie liczby dowództw, które mają zastąpić inspektoraty.

Rzecznik resortu obrony - Jacek Sońta wskazuje, że prace są bardzo zaawansowane. Od pierwszej chwili, kiedy minister Tomasz Siemoniak objął urząd, etaty generalskie są sukcesywnie likwidowane. Zastępowane są niższymi etatami pułkownikowskimi, a na stanowiska generałów odchodzących w stan spoczynku nie są powoływane kolejne osoby ze stopniem generalskim, mówi Sońta.

Planowana jest też redukcja dowództw, całej struktury dowodzenia. Nie będzie ich tyle co teraz, i w takiej konfiguracji, gdzie są Siły Powietrzne, Wojska Lądowe, Marynarka Wojenna. Struktura będzie zupełnie inna. Nie odbędzie się to w tym roku, ale już w latach 2013-2014 jest to całkiem realne, zapowiada Sońta.

Źródło: PAP

________________________________________

 

sobota, 12 maja 2012

Cichocki: policjanci mogą być zadowoleni z przyjętego systemu emerytalnego

Minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki powiedział w sobotę, że policjanci mogą być zadowoleni z przyjętego przez Sejm systemu emerytalnego, który według niego zapewnia funkcjonariuszom "godne życie" po zakończeniu służby.

Szef resortu SW wziął w sobotę udział w promocji oficerów w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie.

- Funkcjonariusze, którzy obecnie służą w policji (...) wcale nie będą musieli martwić się o swoje emerytury. Obowiązuje ich dotychczasowy system emerytur mundurowych, natomiast nowy sprawi, że policjanci po zakończeniu służby będą mogli godnie żyć - podkreślił minister Cichocki.

W sobotę Sejm przegłosował reformę emerytur mundurowych. Funkcjonariusze, którzy wstąpią do służby od 2013 roku, nabędą uprawnienia emerytalne po 55 roku życia i 25 latach służby. Posłowie przyjęli reformę autorstwa MSW. Resort finansów proponował włączenie mundurowych do powszechnego systemu emerytalnego. Jednak ta propozycja nie została przyjęta przez Radę Ministrów.

Według Cichockiego na służbę w policji funkcjonariusze nie decydują się tylko i wyłącznie z powodów przywilejów emerytalnych.

- Nie można sprowadzać pracy policjantów tylko do emerytury. Rozmawiam z funkcjonariuszami i oficerami policji i oni nie przychodzą do służby "dla emerytury". Ważne jest oczywiście, by po zakończeniu służby mogli oni godnie żyć, a obecny, jak i ten nowo zaproponowany system takie godne życie zapewnia - zaznaczył minister Cichocki.

Dalej idących zmian w mundurowym systemie emerytalnym niż przyjęte w piątek w Sejmie chciało ministerstwo finansów. Szef resortu finansów Jacek Rostowski początkowo wskazywał, że funkcjonariusze wstępujący do służby powinni być włączeni do powszechnego systemu emerytalnego. Kolejny wariant przedstawiony przez Ministerstwo Finansów zakładał, że funkcjonariusze będą nabywali uprawnienia emerytalne po 60. roku życia, pod warunkiem, że przepracowali co najmniej 30 lat.

Uchwalone przepisy zmierzają do wydłużenia aktywności zawodowej żołnierzy zawodowych oraz funkcjonariuszy 10 formacji: policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej.

Według noweli emerytury mundurowe będą stanowiły odrębny system, tzw. zaopatrzeniowy, i nadal będą wypłacane z budżetu państwa. Wysokość emerytury będzie obliczana na podstawie średniej pensji z 10 wybranych, kolejnych lat służby oraz dodatków i nagród rocznych. Po 25 latach służby emerytura ma wynosić 60 proc. podstawy jej wymiaru i za każdy rok ma rosnąć o 3 proc. Maksymalna emerytura będzie mogła wynieść 75 proc. pensji.

Jak dotychczas, emerytura będzie mogła być podwyższana o 0,5 proc. za każdy pełny miesiąc pełnienia służby na froncie w czasie wojny oraz w strefie działań wojennych. Nie przewidziano łączenia emerytury z rentą. Nowy system obejmie osoby, które wstąpią do służby po wejściu w życie nowych przepisów, czyli na początku 2013 roku.

Źródło: PAP

________________________________________

 

czwartek, 10 maja 2012

Euro 2012 jednym z głównych priorytetów policji

Zapewnienie bezpieczeństwa Euro 2012, wprowadzenie rekompensaty pieniężnej dla policjantów za nadgodziny oraz rozwiązań ulepszających działania w zakresie poszukiwania zaginionych - to według szefa policji Marka Działoszyńskiego priorytety formacji w 2012 r.

Szef policji razem z ministrem SW Jackiem Cichockim uczestniczył w posiedzeniu sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Przedstawiał posłom główne wyzwania i priorytety stojące przed policją.

Jak podkreślał generał, choć na rekompensaty za nadgodziny nie ma w tej chwili dodatkowych pieniędzy, można na ten cel wykorzystać środki pochodzące z wakatów. Dodał, że trzeba jednak myśleć o tym, by w przyszłości środki te były w budżecie policji.

Według niego za nadgodziny powinny głównie przysługiwać godziny wolne. Zaznaczył, że jeśli w ciągu pół roku nie udałoby się w ten sposób z funkcjonariuszem rozliczyć, mógłby on wybrać w zamian pieniądze.

Mówiąc o poszukiwaniu zaginionych podkreślił, że przeglądane są rozwiązania i procedury, które były dotąd stosowane. Wdrażane są też rekomendacje przygotowane w 2011 r. przez zespół, w skład którego weszli m.in. prokuratorzy i przedstawiciele ABW. Jedną z nich jest stworzenie Centrum ds. Uprowadzeń, które ma wspomagać policjantów z terenu w zakresie poszukiwania osób zaginionych lub uprowadzonych. KGP i MSW chce też uwrażliwiać funkcjonariuszy, którzy będą kontaktować się z rodzinami osób poszukiwanych i m.in. wydłużyć do 30 lat okres poszukiwania takich osób.

Działoszyński przypomniał, że trwają prace nad wprowadzenie Child Alert - systemu natychmiastowego upublicznienia informacji o zaginięciu dziecka, którego zdrowiu lub życiu zagraża niebezpieczeństwo.

- Cele długoterminowe, które chcemy wdrożyć w życie to działania prospołeczne, zadbanie o policjanta liniowego, a także zmiany w organizacji policji - mówił Działoszyński. Jak przypomniał jednym z takich celów będzie wyłączenie CBŚ z KGP, co ma nastąpić w 2013 r. - Chcemy, by to była jednostka zorganizowana jak komendy wojewódzkie, ale obejmująca działaniem cały kraj - zaznaczył. Dodał, że CBŚ będzie miało wydzielony budżet.

Odnosząc się do kwestii związanych z policjantami z najniższych szczebli - przyjmujących zgłoszenia, patrolujących ulice - powiedział, że kierownictwo formacji chce opracować rozwiązania poprawiające warunki ich pracy, m.in. wyposażenie i motywacje do służby.

- Chcemy także poprawić skuteczność ścigania przestępstw najbardziej uciążliwych, czyli m.in. tych zagrażających życiu i zdrowiu obywateli w tym zabójstw, gwałtów, związanych z handlem ludźmi - mówił komendant.

Zapowiedział również rozwiązania mające na celu ograniczenie pomówień funkcjonariuszy. Jak wyjaśnił mają one polegać m.in. na rejestracji działań policji oraz wprowadzenie systemu, który będzie wychwytywał miejsce, gdzie znajduje się dany patrol.

Największe wątpliwości posłów budziła kwestia likwidacji niektórych posterunków policji. - Proszę pochylić się nad tą sprawą. Coś skasować jest łatwo. Co będzie jeśli w takim miejscu zacznie się coś dziać? Przyjadą policjanci z powiatu? - mówił przewodniczący komisji Marek Biernacki.

Szef MSW zapewniał członków komisji, że do tej sprawy trzeba podejść elastycznie i m.in. przeanalizować, czy dany posterunek rzeczywiście spełnia swoje zadania. "Ja widzę taki proces (likwidacji posterunków) od kilku lat. Najważniejsze dla mnie, to jaka jest sprawność komend powiatowych i miejskich. Wtórnym pytaniem, według mnie, jest to, czy tam gdzie jest potrzeba wysyłani będą policjanci z najbliższego posterunku, czy z dalszego" - mówił Cichocki. Zastrzegł równocześnie, że przy likwidacji tych placówek konieczne jest branie pod uwagę także środków zainwestowanych przez samorząd.

- Z mojej perspektywy najważniejszy jest efekt bezpieczeństwa i poczucia bezpieczeństwa obywateli. Tam gdzie zagrożeń jest dużo, muszą być policjanci - mówił Cichocki.

Szef policji podkreślał, że tak naprawdę tylko komendy powiatowe i miejskie mogą zapewnić całodobowe dyżury policyjne i przyjmują telefony alarmowe. - Nie chcemy zabrać z danego obszaru policji czy tego radiowozu, który samorząd kupił. Nie chcemy oddalać możliwości sprawnej obsługi obywateli. Chcemy tam np. pozostawić punkt przyjęć interesantów. Tak by obywatele nie musieli np. na przesłuchanie jechać do komendy miejskiej czy powiatowej - dodał komendant.

Jak zaznaczył celem kierownictwa policji nie jest likwidowanie posterunków, a przenoszenie ciężarów np. na patrole mobilne.

Źródło: PAP

________________________________________

 

środa, 9 maja 2012

Trwają 30-godzinne ćwiczenia "LIBERO II" m.in. w miastach Euro 2012

Awaria energetyczna we Wrocławiu, katastrofa kolejowa przy granicy z Białorusią, karambol na A2 k. Poznania - to niektóre scenariusze ćwiczeń "LIBERO II" przed Euro 2012. W 30-godzinnej symulacji uczestniczą m.in. centra zarządzania kryzysowego z siedmiu województw.

Ćwiczenia słóżb przed Euro 2012, fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Celem organizowanych przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ćwiczeń jest sprawdzenie procedur przygotowanych na wypadek kryzysowych zdarzeń podczas rozpoczynających się za miesiąc piłkarskich mistrzostw Europy.

W ćwiczeniach uczestniczą eksperci z zakresu systemów zarządzania kryzysowego skupieni w centrach zarządzania i sztabach utworzonych na potrzeby Euro 2012, a także przedstawiciele służb z województw: dolnośląskiego, lubelskiego, małopolskiego, mazowieckiego, podkarpackiego, pomorskiego i wielkopolskiego.

Ćwiczenia krajowego systemu zarządzania kryzysowego pod kryptonimem LIBERO II rozpoczęły się we wtorek rano i potrwają 30 godzin.

Rozpatrywane są sytuacje wymagające oceny zagrożenia i ryzyka dla społeczności lokalnej. Wśród scenariuszy są m.in. likwidacja skutków katastrofy kolejowej w rejonie Małaszewicz (Lubelskie) przy granicy z Białorusią w czasie przejazdu kibiców piłkarskich. Dochodzi tam do wykolejenia pociągu i rozszczelnienia cystern z amoniakiem. Zablokowana zostaje linia kolejowa E-20 prowadząca z Berlina przez Warszawę do Moskwy. W tym czasie kilka tysięcy kibiców z Rosji jedzie pociągami na mecz do Warszawy.

Sztab kryzysowy organizuje zabezpieczenie terenu katastrofy przez policję i Służbę Ochrony Kolei oraz neutralizację niebezpiecznych substancji chemicznych przez specjalistyczne jednostki straży pożarnej. Trzeba ewakuować ok. 300 osób zamieszkałych w pobliżu oraz zapewnić zastępczą komunikację dla kibiców. Na dworcu w Terespolu dochodzi do awantur z kibicami, którzy śpieszą się na mecz.

„Ćwiczenia mają charakter teoretyczny, w terenie nic się nie dzieje. Członkowie sztabu kryzysowego i dysponenci poszczególnych służb mają za zadanie przećwiczenie podejmowania decyzji koniecznych, gdyby taka sytuacja się wydarzyła w rzeczywistości” – powiedział rzecznik wojewody lubelskiego Kamil Smerdel.

Symulacja pracy służb kryzysowych na wypadek dużej awarii energetycznej to scenariusz ćwiczeń, które odbywają się we Wrocławiu. Służby kryzysowe ćwiczą zdarzenia na wypadek braku prądu na Starym Mieście, dzielnicy Krzyki oraz na Stadionie Miejskim podczas rozgrywanego tam meczu. „Według scenariusza po awarii energetycznej przestała działać m.in. sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach. Doszło do zderzenia kilkudziesięciu samochodów, a w wypadkach obrażenia odniosło kilkadziesiąt osób, które trzeba było przetransportować do Szpitala Wojewódzkiego” - powiedział PAP Bartosz Wiśniewski z biura prasowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego.

W Poznaniu miejsko-wojewódzki sztab operacyjny Euro 2012 ćwiczył planowanie, koordynację działań i raportowanie przebiegu karambolu drogowego na autostradzie A2, do którego doszło w okolicach Poznania. W wyniku wypadku rannych zostało kilkadziesiąt osób, a kilka zginęło na miejscu. "Musieliśmy zaplanować akcję ratunkową i rozmieścić rannych w szpitalach Poznania oraz województwa" - powiedział PAP rzecznik sztabu Tomasz Stube.

Jednym z zadań przeprowadzonych w Pomorskiem w ramach ćwiczeń było koordynacja służb ratowniczych na wypadek podtopień i połamanych drzew. - Taka kryzysowa sytuacja pojawiła się w pięciu powiatach, które poprosiły o dodatkowe wsparcie ze strony straży pożarnej - poinformował rzecznik prasowy wojewody pomorskiego, Roman Nowak.

W ramach ćwiczeń służby porządkowe i ratunkowe w województwie małopolskim opanowywały sytuację po nawałnicy, która przeszła nad regionem. Spowodowała ona awarię prądu w strefie kibica na krakowskich Błoniach. - W związku z awarią kibice nie mogli dostać się do środka, podniosły się niezadowolone głosy, policja musiała więc ich uspokoić - poinformowała rzecznik wojewody małopolskiego Monika Frenkiel.

Wśród rozpatrywanych scenariuszy w Warszawie i na Mazowszu są zagrożenia meteorologiczne. - Chodzi o dystrybucję ostrzeżeń meteorologicznych mających wpływ na ewentualnie rozgrywki. Rozpatrujemy rozmaite aspekty pogodowe w zakresie bezpieczeństwa - powiedział szef mazowieckiego Centrum Zarządzania Kryzysowego Roman Jaworski.

Podczas Euro 2008 w Austrii doszło do silnych wyładowań atmosferycznych nad Wiedniem. Wzbudziło to niepokój wśród osób znajdujących się w strefie kibica. Konieczna była ewakuacja - dodał.

Na Podkarpaciu ćwiczono m.in. procedury związane z zachowaniem się podczas pożaru cysterny, korków na granicy polsko-ukraińskiej w Medyce oraz zamieszek ulicznych. - Ćwiczone są sytuacje wymagające analizy zagrożenia, oceny ryzyka dla społeczności lokalnej i bezpieczeństwa rozgrywek oraz wdrożenia stosownych procedur - powiedziała rzeczniczka wojewody podkarpackiego Małgorzata Oczoś.

Źródło: PAP

________________________________________

 

sobota, 5 maja 2012

Sprawa śmierci gen. Papały. Kolejne kontrowersje

"Rzeczpospolita" dotarła do informacji, które nasuwają kolejne poważne wątpliwości co do najnowszej wersji zabójstwa generała Marka Papały. Z akt innej sprawy, w której pojawiają się domniemani mordercy, dowiadujemy się, że tuż po śmierci generała zachowywali się tak, jakby nic się nie stało. Z kolei znający to środowisko Jarosław S. "Masa" uważa, że niemożliwe byłoby, aby taka sprawa nie wyszła na jaw - pisze gazeta.

Łódzcy śledczy ogłosili niedawno, że szefa policji zastrzelili w 1998 roku złodzieje aut, którzy chcieli mu ukraść samochód. Igor M., pseudonim Patyk, miał strzelić generałowi w głowę. Według policyjnych psychologów, po zastrzeleniu szefa policji przestępcy powinni byli wycofać się na jakiś czas, by nie rzucać się w oczy. Tymczasem gang "Patyka" już cztery dni po zabójstwie zaczął kraść kolejne samochody.

Śledczy uważają również, że złodzieje samochodów nie odważyliby się ukryć informacji o zabójstwie przed gangsterami z Pruszkowa, którym był podporządkowany "Patyk" - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Źródło:rp.pl

________________________________________

 

sobota, 5 maja 2012

"Nasz Dziennik": Rosjanie sprawdzali telefon prezydenta

Po katastrofie smoleńskiej ktoś na terenie Rosji manipulował przy telefonie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ustaliła, że odsłuchiwano pocztę głosową – donosi "Nasz Dziennik".

Jak wylicza dziennik, aparat uruchamiano tuż po katastrofie – 10 kwietnia 2010 r. o g. 10.46 oraz dzień później o g. 12.40 i 16.20.

Prokuratura wojskowa uznała, że można tu mówić jedynie o dzwonieniu na cudzy koszt (Kancelarii Prezydenta), a nie o wykradaniu informacji i przekazała sprawę cywilnym śledczym. Ostatecznie stwierdzono, że nie doszło do popełnienia przestępstwa – stwierdza "NDz".

Mec. Piotr Pszczółkowski, reprezentujący w śledztwie smoleńskim Jarosława Kaczyńskiego, nie ukrywa zdziwienia. - Przecież nie chodzi o to, że ktoś naraził Kancelarię Prezydenta na kilka czy kilkanaście złotych kosztów odsłuchania w roamingu poczty głosowej, tylko o to, że ktoś po prostu grzebał przy telefonie prezydenta – mówi.

Jak podkreśla "NDz", pełnomocnicy rodziny Kaczyńskich nie mogli nawet interweniować w tej sprawie, bo nie mieli w niej statusu pokrzywdzonych i zwyczajnie nie wiedzieli o takim postępowaniu.

Źródło: PAP

________________________________________

 

piątek, 4 maja 2012

Polski generał "persona non grata" w Abchazji

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Abchazji uznało polskiego generała za "persona non grata". Od tej pory szef Misji Obserwacyjnej Unii Europejskiej w Gruzji Andrzej Tyszkiewicz ma zakaz wjazdu na terytorium zbuntowanej republiki.

Generał Andrzej Tyszkiewicz, fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Samozwańcze władze w Suchumi mają za złe europejskim politykom i pracującym na Kaukazie obserwatorom, że do tej pory nie uznają niepodległości Abchazji. Według abchaskiego MSZ - misja obserwacyjna, którą kieruje generał Tyszkiewicz w nazwie ma "w Gruzji" a powinna mieć również wskazanie, że "i w Abchazji".

- Skoro nie chcą nas uznać, to niech sobie obserwują swoich gruzińskich przyjaciół - cytuje wypowiedzi abchaskich dyplomatów "Niezawisimaja Gazieta". Bezpośrednią przyczyną uznania polskiego generała za "persona non grata", była jego odmowa wpisywania do raportów informacji strony abchaskiej o rzekomej działalności gruzińskich band zbrojnych. Tyszkiewicz tłumaczył to tym, że Abchazja nie wpuszcza na swoje terytorium unijnych obserwatorów.

Źródło: PAP

________________________________________

 

piątek, 4 maja 2012

SOBOTA I NIEDZIELA Z MARYNARKĄ WOJENNĄ! ZAPRASZAMY NA OKRĘTY

W sobotę i niedzielę, 5 i 6 maja, w godzinach od 10:00 do 16:00, będzie można wejść na pokład dwóch okrętów przeciwminowych Marynarki Wojennej. Będą to: niszczyciel min ORP „Czajka” i trałowiec ORP „Wdzydze”. Jednostki cumować będą w Basenie Prezydenta w Gdyni, tuż obok okrętu-muzeum ORP „Błyskawica”. To już trzecia okazja podczas długiego weekendu majowego na odwiedzenie okrętów polskiej floty.

Podczas długiego majowego weekendu można było już zobaczyć fregatę rakietową, okręt rakietowy i ratowniczy, okręty podwodne oraz zwiedzić okręt-muzeum ORP „Błyskawica”. Tym razem, w sobotę i niedzielę (5 i 6 maja) na wszystkich chętnych czekają okręty dwóch kolejnych klas – niszczyciel min i trałowiec. Obie jednostki wchodzą w skład 13 Dywizjonu Trałowców.

Źródło: MW RP

________________________________________

 

czwartek, 3 maja 2012

Zadania wojska podczas Euro 2012: wsparcie MSW i obrona powietrzna

Ponad 3 tys. żołnierzy pomoże służbom MSW w zabezpieczaniu Euro 2012. Kolejnych 9,5 tys. będzie w gotowości na wypadek kryzysu niezwiązanego z turniejem. Armia odpowiedzialna będzie za bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej.

- Wojsko będzie uczestniczyć w zabezpieczeniu Euro 2012 w takim zakresie, jakiego dotyczyła prośba komitetu organizacyjnego. Będą to głownie działania wspierające, ponieważ główny ciężar spoczywa na MSW – przypomniał minister obrony Tomasz Siemoniak. Na wojsku natomiast – tak jak zawsze, także poza Euro - będzie spoczywał obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa w przestrzeni powietrznej, w czym pomogą sojusznicy z NATO.

Żołnierze będą przeważnie pozostawać w odwodzie innych służb. Wojsko będzie gotowe pomóc w utrzymaniu porządku, działaniach ratowniczych, zadaniach zarządzania kryzysowego, przy opiece medycznej w operacjach ratowniczych oraz przeciwdziałaniu terroryzmowi.

Największą część spośród 3,3 tys. żołnierzy zaangażowanych w Euro będzie stanowiła Żandarmeria Wojskowa. Blisko 1300 jej żołnierzy (niemal połowa tej formacji) będzie wspierać 9 tys. policjantów. Żandarmi, którzy mają otrzymać policyjne uprawnienia wobec cywilów - np. do legitymowania, wesprą policję tam, gdzie ubędzie funkcjonariuszy kierowanych do Warszawy, Gdańska, Poznania, Wrocławia oraz Krakowa. Żandarmi będą patrolować ulice, dworce kolejowe, pomogą też drogówce. Policyjnych antyterrorystów wesprze 36 żołnierzy z oddziału specjalnego ŻW w Warszawie. 185 żandarmów będzie pomagać Straży Granicznej.

W czasie mistrzostw wzmocniony zostanie system obrony powietrznej. Do tego celu wydzielono ponad 1100 żołnierzy, 12 samolotów i śmigłowców oraz ponad 190 sztuk innego sprzętu specjalistycznego. Polskie wojsko będzie się wymieniać z Ukraińcami informacjami o niezidentyfikowanych lotach oraz naruszeniach zasad korzystania z przestrzeni powietrznej w obszarze 100 km od granicy. Stanowiska dowodzenia obu stron mają się wymieniać informacjami radiolokacyjnymi. Skrócono termin występowania o wzajemne pozwolenie na wlot wojskowych statków powietrznych nad obszar drugiego kraju, ustalono także sposób wymiany informacji meteorologicznych. Przygotowano współdziałania w lotach poszukiwawczo-ratowniczych.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej wprowadzi rejony ograniczonego ruchu, pod szczególną ochroną znajdą się stadiony i strefy kibica. System obrony powietrznej kraju wesprą dyżurne siły lotnicze NATO, w kontroli nieba nad Polską mają pomóc samoloty wczesnego ostrzegania systemu AWACS – podobnie jak robiły to podczas mistrzostw świata w Niemczech w 2006 r. czy przy okazji igrzysk olimpijskich.

Współpraca z Ukrainą i USA obejmie też obronę przed bronią masowego rażenia. Z Ukraińcami mamy się wymieniać informacjami o transgranicznych zagrożeniach chemicznych i biologicznych. Z kolei Amerykanie przyślą do Polski na czas turnieju 50 specjalistów ze sprzętem do natychmiastowego rozpoznawania skażeń biologicznych i masowej dekontaminacji.

Ponad stu marynarzy i żołnierzy wydzieliła do zabezpieczenia mistrzostw Marynarka Wojenna. Będą to saperzy (specjaliści od zwalczania broni masowego rażenia) i przeciwlotnicy. Marynarka w razie potrzeby użyczy śmigłowca Mi-17 do pomocy straży pożarnej. Cały czas śmigłowce ratownicze MW będą gotowe nieść pomoc z lądu i morza.

Prócz 3,3 tys. żołnierzy, na potrzeby zabezpieczenia mistrzostw, wojsko wydzieli blisko 800 jednostek sprzętu specjalistycznego i 200 miejsc parkingowych. Armia zapewni zakwaterowanie i wyżywienie ok. 1800 funkcjonariuszom MSW. W miastach-gospodarzach turnieju – Gdańsku, Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu – powstaną wojskowe zgrupowania zadaniowe. Poza nimi, do ewentualnego użycia w sytuacjach kryzysowych niezwiązanych z mistrzostwami lub dla wzmocnienia sił zabezpieczających Euro, wojsko jest gotowe wydzielić jeszcze 9,5 tys. żołnierzy ze sprzętem.

O użyciu sił wojskowych w czasie Euro będzie decydował szef Sztabu Generalnego. Na czas turnieju skrócono procedury - wojewodowie, inaczej niż zazwyczaj, nie będą musieli wnioskować do szefa MON o udzielenie pomocy w sytuacjach kryzysowych. Za dowodzenie będą odpowiadać: Dowództwo Operacyjne SZ, Dowództwo Wojsk Specjalnych i Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej. Siły wydzielone przez Wojska Lądowe, Siły Powietrzne, Marynarkę Wojenną i inne struktury przejdą na czas mistrzostw pod rozkazy dowódcy operacyjnego.

Pełną gotowość do zabezpieczenia Euro 2012 wojsko ma osiągnąć do połowy maja. Turniej Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie rozpocznie się 8 czerwca. Mecz otwarcia zaplanowano w Warszawie, a finał 1 lipca w Kijowie. W Polsce ostatni mecz ma się odbyć 28 czerwca w stolicy.

Źródło: PAP

________________________________________

 

środa, 2 maja 2012

DZIEŃ FLAGI RP I ŚWIĘTO KONSTYTUCJI 3 MAJA W GDYNI

W środę i czwartek, 2 i 3 maja, marynarze wezmą udział w obchodach Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej oraz Święta Narodowego Konstytucji 3 Maja. Uroczystości odbędą się w honorowej asyście Marynarki Wojennej. W czwartek, 3 maja na wszystkich okrętach MW zostanie podniesiona wielka gala banderowa. Historyczny niszczyciel ORP „Błyskawica” odda salwę honorową. Dzień wcześniej, 2 maja, będzie można odwiedzić Port Wojennym w Gdyni i zobaczyć stacjonujące tam okręty.

W środę, 2 maja, o godzinie 12:00, przy Płycie Marynarza Polskiego w Gdyni (skwer Kościuszki) uroczyście zostanie podniesiona Flaga Rzeczypospolitej Polskiej. Ceremonia odbędzie się w asyście Kompanii Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej. Tego dnia, w godzinach 10:00 – 16:00, będzie można odwiedzić Port Wojenny w Gdyni i zobaczyć stacjonujące tam okręty, w tym: fregatę rakietową ORP „Gen. K. Pułaski”, okręt rakietowy ORP „Piorun” i ratowniczy ORP „Piast” oraz 2 okręty podwodne – ORP „Orzeł” i ORP „Sokół”.

W dniu Święta Narodowego Konstytucji 3 Maja, o godzinie 08:00, wszystkie okręty Marynarki Wojennej podniosą wielką galę banderową. Następnie, o godzinie 09:30, w Kościele MW w Gdyni Oksywiu (ul. Śmidowicza) kapelani odprawią nabożeństwo w intencji Ojczyzny w honorowej asyście pocztu sztandarowego Ośrodka Szkolenia Nurków i Płetwonurków WP. W godzinach 12:15-12:55 historyczny niszczyciel ORP Błyskawica, cumujący przy skwerze Kościuszki, odda salwę honorową 21 strzałów armatnich.

Marynarka Wojenna wystawi także asystę honorową podczas mszy św. w Kościele p.w. Najświętszej Marii Panny w Gdyni (przy ul. Świętojańskiej), podczas przemarszu i uroczystości przed pomnikiem Konstytucji 3 Maja (Gdynia, ul. Słowackiego), w Sopocie - w Kościele Garnizonowym i przy pomniku Żołnierzy Armii Krajowej. W Gdańsku uroczystości przed pomnikiem Jana III Sobieskiego odbędą się w honorowej asyście Kompanii Reprezentacyjnej MW.

Źródło: KMP Łódź

________________________________________